Mysli, których nie spodziewal sie nikt...

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wykonawca: Manic Drive
Tytuł: VIP
Rok wydania: 2014

Krótka nadzieja dla tej piosenki: Nie mam co tu oceniać. Po prostu miewam teraz dobry humor i podoba mi się. Tak na wesoło. :D


Tekst:
Ladies and gents
Welcome to the rock show
Center spotlight
And we watch the stage glow
Backstage access
But you're seated at the front row
House lights shut off
And here we go
Get up, like you're one in a million
Get up, like a diamond you're brilliant
Get up, oh don't stop believing
You're a star tonight
Like we're rocking our shades at night on the way to the show

Cruising in the back of a Cadillac limo
Hit the red carpet pass the velvet ropes
Like we got an all access pass to the show tonight
Paparazzi shot me and my suit and tie
Heaven's got me feeling like I'm so alive
We're meant to be V.I.P.We're meant to be V.I.P.

We're meant to be V.I.P. (x2)
No ticket price

Names on guest list tonight
Just flash your pass
And walk through all the waiting lines
Selected and you're destined for the spotlight
Chosen and free, you're born to be
Get up, like you're one in a million
Get up, like a diamond you're brilliant
Get up, oh don't stop believing
You're a star tonight
Like we're rocking our shades at night on the way to the show

Cruising in the back of a Cadillac limo
Hit the red carpet pass the velvet ropes
Like we got an all access pass to the show tonight
Paparazzi shot me and my suit and tie
Heaven's got me feeling like I'm so alive
We're meant to be V.I.P.We're meant to be V.I.P.

We're meant to be V.I.P. (x2)
Get the flash out my eyes

Ya, my future bright
Paparazzi all around me
Trying to catch my life
What they don't know isn't gonna matter
Cause the better parts of me ain't gonna capture with a lens
But the fact that I'm created with a purposethat is greater than the status that the world is trying to lend
But I'm backstage, everyday
All access, never wait
Fly first class, see you at the gate
God is so good, na man God great
And there'll never be a time that you wait in line
He already paid your cover, it's about time
That you live life bigger than before
VIP just walk through the door
We're meant to be V.I.P.

We're meant to be V.I.P.
We're meant to be V.I.P. (x4)
~~Yukimura~~
"Eh, ten idiota znowu wymyśla jakieś bzdety. Po prostu już nie wytrzymuję" - pomyślałem i usiadłem obok Sai'a, żeby przez chwilę odpocząć po naszej przygodzie z pytonem. Chłopak spojrzał się na mnie jakimś dziwnym wzrokiem.
- Co? Mam coś na twarzy, że się tak lampisz? - burknąłem.
- Nie. Po prostu mów mi Minami.
- Minami? Niby dlaczego?
- Nie ma czasu na wyjaśnienia.
- Eh, jak chcesz - powiedziałem i podniosłem ręce w geście poddania się.
Sai, a raczej "Minami" wciąż lampił się na mnie tym swoim dziwnym wzrokiem. Poczułem się niekomfortowo, więc włączyłem jakieś ruskie techno, stanąłem na biurku i zacząłem tańczyć. To zawsze mnie uspokajało. Chociaż wątpię, czy wygibasy jakiegoś idioty ze złamaną nogą można nazwać tańcem.
- Ty se tu tańcz, a ja idę do monopolowego.
- Po co?
- Po wódkę. Najebiemy się i odpierdolimy striptiz. Co ty na to?
Spojrzałem na niego jak na debila.
- Niech będzie - zgodziłem się z cynicznym uśmieszkiem. Nie ma szans, żeby mówił to na poważnie. Po tym, jak wyszedł, zorientowałem się, że wcale nie musiał żartować... Przecież to Sa... wróć, Minami. On może zrobić wszystko...
Potańczyłem jeszcze trochę i usiadłem na łóżku. Wziąłem laptopa i zacząłem oglądać hentai, chociaż jakoś dziwnym trafem nie miałem na nie w ogóle ochoty. Pomyślałem, że poczytam książkę. Eee, nie, sorry, to nie dla mnie. Kręciłem się po pokoju i myślałem, co mógłbym porobić. W tym samym czasie do pokoju wpadł Minami, po tym jak otworzył drzwi z kopa.
- Mam! - wydarł się i wskazał na butelkę z wódką. Czyli nie żartował...
- Fajnie - mruknąłem pod nosem.
- Dawaj, pijemy! - podszedł do mnie i posadził mnie na łóżku siłą. Odkręcił butelkę i zaczął chlać. - Masz, teraz ty - podał mi wódę.
- A co mi szkodzi - odparłem i wziąłem butelkę. Po jakiejś godzinie byliśmy już całkowicie nawaleni. 
- Tyyyyyy, Minaaaami, paaaatrz - wskazałem na pustą ścianę, na której dziwnym cudem widziałem jakieś wzorki.
- Aleee zajebisteee, normalnie jak po LSD.
- A ty skąąąąd wieeeesz jak jest poooo LSD?
- Hehe - olał całkowicie moje pytanie. Zresztą nie ruszyło mnie to, byłem uchlany w trzy dupy, tak samo jak on. Chyba mieliśmy słaby łeb do picia... - Dawaj teraz striiiptiz - mruknął i zaczął ściągać koszulkę.
~~Sai~~
Jestem nawalony, czy nie? Głupie pytanie to oczywiste, że jestem! Zacząłem ściągać koszulkę i pokazałem Yukimurze, jak to w seksi sposób robić.
- Łubudubu, o kuuurwaa, ale moc! Bez mocarza też jest dobrze! Patrz jak to się robi, rób taki tam taniec brzucha, a następnie odpinasz spodnie. Ja pieprze rozporek wyrwałem, no dobra jest szybciej. Ty paczaj spodnie na łydkach mi utknęły! - Darłem się jeszcze głośniej. Yukimura dołączył do mnie, chyba już nie chciał tylko patrzeć, ale i też spróbować. Okazało się, że ma marne ciało.
- Ja przy tobie chujku jestem cielesną babą - z ledwością odparł przez śmiech, który był psychiczny. Skarpetki z nóg ubrałem na uszy i oboje dotarliśmy do bokserek.
- O kurwa... Hahahaha, ale seksi róż Chitso! - Nabijałem się z niego, bo jaki chłop ma różowe bokserki?
- Sam nie masz lepszych! Masz pingwina na dupie!
- Masz coś do mojej bielizny?! - Rzuciłem się na niego z łapami i wylądowaliśmy na łóżku. 
- Nie patrz się tak na mnie... - wydyszał Yukimura.
- Nie zabronisz... - po tych słowach musnąłem jego usta.
- Co ty do ciasnej pizdy robisz?
- Nic takiego, po prostu Cię zadowalam...
Odechciało mi się spowiadać i zacząłem coraz mocniej go całować. Przeszedłem powoli na jego szyję robiąc przy tym malinki. Poczułem, że mi się oddal co bardziej mi się spodobało. Słyszałem ciche jęki Chitso. Chyba mu się spodobało! Zdjąłem mu bokserki i położyłem się obok. Yukimura wtulił się we mnie przy czym wyszeptał, że mamy zaszaleć. Tak, więc wziąłem jego bokserki za gumkę, a także zacząłem muskać ustami jego szyję. Za wiele nie zrobiłem, gdyż po chwili przyjemności usłyszeliśmy nawzajem wielkie i ciężkie kroki. Było nawet słychać wypuszczanie pary.
- Yuki! Syneczku Ty mój chodź mi pomóż... Ehh! - Zaczęła coś pieprzyć od rzeczy jego męska stara. O, nie zrozumiałam, że jak jego matka nas nakryje to miotacz ognia wyciągnie i po nas. Jebana... Skąd ona ma na to papiery.
~~Yukimura~~
MAMA ZARAZ TU PRZYJDZIE. POSRAŁO JĄ!!! PEWNIE WYDAŁA KASĘ NA TAKSÓWKĘ. I KTO MI TERAZ KUPI HAPPY MEAL'A?!
- Ej, Minami zbieraj dupę. Smoczy parowóz powraca! Weź ubieraj te szmaty i wyskakuj! - Warknąłem na niego, bo wiedziałem, że wesoło nie będzie. W sumie nie raz na samych gaciach po domu chodziłem to żaden problem, jednak gorzej z tymi flaszkami. Sai ubrał się, wziął flaszki i uciekł bez słowa. Kobyła weszła do pokoju i jakby nigdy nic zostawiła mi na biurku zakupy. Uffffff, ale szczęście.

Rok 1894. Tydia, rynek ubogich.
Kobieta jako jedyna sprzedająca odzież dobrego wykonania wiedziała, że jest w awansowanej ciąży i lada chwila może urodzić. Nie myliła się. Urodziła dziecko swe pod straganem, który do niej należał. Ludzie patrzyli, plotkowali co to się dzieje. Na świat przyszła dziewczynka. Matka dziecka owinęła je w kocyk. Tak, właśnie zaczyna się historia następczyni Szanownego Króla Tydii Puetryna.
Dom państwa Rajkik.
- Nasza kochana córka znowu urodziła kolejne dziecko? Nie do pomyślenia! - Nie mógł uwierzyć pan Rajkik.
- Może dlatego Yotushi nas nie odwiedzała? To ma już sens... - rzekła pani Rajkik ze smutkiem. Oboje dowiedzieli się tego od najstarszego syna Yotushi - Tydewa. 
- Mama urodziła córkę... Nie zabiła jej, jak według rozkazu króla... - odparł młodzieniec. W Tydii zabijano dziewczyny z powodu prawa, jakie wprowadził król. Do jego śmierci żadna kobieta w wieku 15 nie może posiąść tronu, bowiem w tym państwie władze z pokolenia na pokolenie wiodły kobiety. Był to jedyny kraj na tamte czasy, w którym kobiety były uwielbieniem. 
- Natychmiast musi! My mieszkamy na granicy, ale wy? Bliżej stolicy to jeszcze gorzej - Mówiła jeszcze bardziej smutna Pani Rajkik. Kiedy starsza kobieta skończyła zdanie weszła do chałupki znana im twarz. Przyszła Yotushi z wiklinowym koszykiem, gdzie miała swoją, małą córeczkę.
- Rodzice... To nasza ukochana Cynthia! - Powiedziała cała zdyszana matka dziecka, które położyła na stole przy, którym siedziała reszta rodziny. - Nie zabiję jej, gdyż wiem, że ona ma to coś, czego brakuje naszemu kraju. Skąpanym w biedzie i żałosności. To właśnie będzie osoba, którą każdy pokocha i znienawidzi...
- Co Ty mamo chcesz zrobić, aby siostra moja przeżyła?
- Twoi dziadkowie się nią zaopiekują! Mieszkają już za Tydią, także żaden problem.
- Córko! Ja taki stary dziad mam się młodym pokoleniem opiekować? Gdzie Ty żyjesz?
- Będę z Tydewem oraz Kumtimirem was odwiedzać, codziennie. Chodź synku! Musimy już iść. 
Wszyscy ze sobą pożegnali się. Państwo Rajkik zakłopotani spojrzeli na siebie, jak teraz mają Cynthie wychować. W koszyku spoczywała tylko słodka, niewinna istotka. Czy tylko teraz uda im się utrzymać przy życiu swoją wnuczkę?

Nowsze posty Starsze posty Strona główna

Logo

Obserwatorzy

Popularne Posty

  • Wakacje
    Cześć! Na pewno większość z was już była na wakacjach, a z czym to się łączy? Z wspomnieniami, które pamiętamy na lata. Z resztą i tak nie...
  • Hej ho!
    Kolejny raz witać się nie będę. Nazywam się Jagoda i jestem dosyć młodą dziewczyną, znaczy - babochłopem. Posiadam charakter osoby na swój ...
  • Piosenka tygodnia #1
    Wykonawca: Ghost Town Tytuł: You're so screepy Rok wydania: 2014 Krótka nadzieja dla tej piosenki: Osobiście znalazłam ...
  • One, dos, se? Anime! #1
     Pamiętnik Przyszłości Oryginalny tytuł: Mirai Nikki Rok wydania oraz emisji: 2011-2012 Liczba odcinków: 26 Długość odcinka: ...
  • Oznaczona krwią... #2
    - Hej! Wstawaj! -Zaczął mówić jakiś mężczyzna z wysokim głosem. - To nie nocleg dla meneli! - Powiedział facet z niskim głosem. Szturchali m...
  • Piosenka tygodnia #2
    Wykonawca: Amaranthe Tytuł: The Nexus Rok wydania: 2013 Krótka nadzieja dla tej piosenki: Zaszkodziłam sobie tylko tym, iż ten ze...

Kategorie

  • Animuu
  • Bzdety
  • Głębsze przemyślenia
  • Na długie wolne chwile
  • opowiadania
  • Piosenka tygodnia
  • Troszku o mnie

Archiwum bloga

  • ►  2024 (1)
    • ►  marca (1)
  • ▼  2017 (3)
    • ▼  lipca (2)
      • Piosenka tygodnia #7
      • Chitso to Minami #3
    • ►  kwietnia (1)
      • Nieposłuszna Księżna Rodu Kontenii #1
  • ►  2016 (22)
    • ►  października (4)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (6)

O mnie

Felishya
Wyświetl mój pełny profil

Translate

Odwiedzinki

Copyright © 2016 Mysli, których nie spodziewal sie nikt.... Created By OddThemes & Distributed By Free Blogger Templates